Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
17:44
Czasem możesz mieć gorszy dzień, ale to tylko dzień. Kolejnego poranka musisz wstać i spróbować na nowo iść do przodu.
— Rafał Wicijowski
Reposted fromnacpanaa nacpanaa via48hrs 48hrs
17:41
- Żałujesz? - A ty żałujesz? - Ja nic nie zrobiłem. - No właśnie, żałujesz, że nic nie zrobiłeś?
— Pezet - Piroman [Projekt Tymczasem]
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viaweruskowa weruskowa
17:40
Jeśli moja nieobecność nie zmienia niczego w Twoim życiu, to moja obecność w nim też nie ma już żadnej wartości.
Reposted fromshowmeheaven showmeheaven viaintihar intihar
19:12
Niczego nie wolno odkładać na potem. Nigdy nie wiadomo, czy jakieś potem jest nam przeznaczone. 
— Hanna Kowalewska
Reposted fromlovvie lovvie vialekkaprzesada lekkaprzesada
19:10
Człowiek całymi latami zamartwia się z jakiegoś powodu, zamiast powiedzieć sobie po prostu: 'no i co z tego'.
— Andy Warhol
Reposted fromolakocie olakocie viazycienaspsuje zycienaspsuje
20:54
Pewnego razu odpowiedź padła przed pytaniem.
— Wisława Szymborska "Złote Gody"
Reposted fromdomilee domilee vianergo nergo
20:54
Jeśli ktoś przez cały dzień się do Ciebie nie odzywa, a po jakimś czasie napisze „nie miałem czasu” lub „nie mogłem, bo…” to jest zwykłym pierdolonym kłamcą. Ile czasu zajmuje napisanie wiadomości? 30 sekund? Jest tu ktoś z was, kto nie ma wolnych 30 sekund w ciągu dnia? Szybki telefon i krótka rozmowa to ma być rzecz niewykonalna? Proszę was… nie wierzcie w takie bzdury! Jeśli ktoś nie odzywa się do was tak długo, to nie dlatego, że jest bardzo, bardzo zajęty. To tylko dlatego, że ma Cię po prostu w dupie, nie szanuje Cię i nie miał ochoty się odezwać.

— Rafał Wicijowski
Reposted fromnaturalginger naturalginger vianergo nergo
20:52
W różnych okresach życia czyta się ten sam tekst - różnie.
— Ryszard Kapuściński – Lapidaria IV-VI
Reposted frompieprzycto pieprzycto vianergo nergo
19:38
…to piękne uczucie być trochę pijanym, i móc myśleć.
— Marek Hłasko „W dzień śmierci jego”
Reposted fromflesz flesz vianothingcansaveyou nothingcansaveyou
19:37
9773 5651
Reposted fromIamdonehere Iamdonehere viaweruskowa weruskowa
19:36
Kiedyś myślałam, że wolność to możliwość bycia samemu tam, gdzie się chce. Dzisiaj myślę, że prawdziwa wolność to możliwość bycia tam, gdzie się chce, z tym, z kim się chce.
— Wyrwane z kontekstu
Reposted fromvivre1 vivre1 viaweruskowa weruskowa
19:35
Nie zmuszaj ludzi do tego, aby chcieli spędzać z tobą czas. Nie zmuszaj ich do spacerów, wina, rozmów, budowania mostów, podawania ręki. To, co jest budowane "na siłę", nie przetrwa. Relacje takie nie będą miały sensu.
— Kaja Kowalewska
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viaolvido olvido
19:34

Najłatwiej rozmawia się z nieznajomym. Najtrudniej z kimś, kogo chcemy poznać.

— I.
Reposted frommojahistoriaa mojahistoriaa viapsycha psycha
19:33
Chciałaś kiedyś kogoś, kogo nie powinnaś chcieć?
— "Orange Is the New Black"
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viajethra jethra
19:28
3030 c878 500

M. Hłasko

21:56
Byłem zaślepiony, bo kochałem cię tak, że nie nic nie widziałem,
Zostałem rozbity na milion kawałków
Gdy zdałem sobie sprawę, że w ogóle cię nie obchodzę
— Johnny Cash
Reposted fromflesz flesz viaolvido olvido
21:55
Przyjaźń to jest coś niezwykle ważnego, co nie wszyscy w życiu znajdują. Zawsze jest wzajemna - nie tak jak miłość. Można beznadziejnie kochać całe życie, ale nie można beznadziejnie się przyjaźnić.
— Ks. Jan Twardowski
Reposted fromstercum stercum vianergo nergo
21:53
21:38
Obserwowałem ją cały czas. Patrzyłem jak się zmienia. Jak dorasta. Jak pozbywa się resztek plastiku, które kiedyś uważała za niezbędne do życia. Jak zaczyna lśnić swoim naturalnym blaskiem prawdy. Wciąż za bardzo wierzyła w świat, a za mało w siebie. Ale myślę, że może to dobrze. Bo światu potrzeba było takiej wiary. Wiary tak mocnej, że można byłoby niemalże ją dotknąć. Świat potrzebował takich kobiet, których największą siłą była wrażliwość. Takie, które mimo dzikości i lekkiej zadziorności - miały w sercu pokorę, która powoli nabierała kształtu zrozumienia. 
Jaka była? Ciężko ją opisać. Dobrze znała życie, a mimo to stale coś ją dziwiło i fascynowało. Z drobnych radości potrafiła wyczarować ogromne szczęście. Ciągle czegoś szukała, ale jednocześnie zapominała, że to siebie ma w końcu odnaleźć. Po szarpaniu się ze swoim życiorysem jak z najgorszym wrogiem, myślę, że wreszcie nadszedł czas, że odnalazła drogę, która była jej pisana. Tylko ta jej ścieżka była bardzo odległa od mojej. Zacząłem zastanawiać się czy jeszcze kiedykolwiek nasze drogi się spotkają, jednocześnie mając tę głupią pewność, że tak. Ale wybór i tak nie należał do mnie. Ja ją wybrałem już dawno. Teraz mogłem jedynie czekać, żeby przekonać się czy ona wybierze mnie.
(...)
Pamiętam jak stała w kuchni i robiła kawę. Odwróciła się do mnie roześmiana i zapytała:
- Dlaczego ludzie uważają mnie za kogoś z wyższych sfer?
- Z wyższych sfer? - zapytałem, udając zdziwienie.
- No tak. Zazwyczaj w pierwszym kontakcie odbierają mnie jako zarozumiałą i zbyt pewną siebie, a ja przecież nigdy nie uważałam i nie uważam się za kogoś lepszego. 
Znałem odpowiedź, ale też wiedziałem, że ona musi tę odpowiedź odnaleźć sama. Milczałem, patrząc na jej arystokratyczne gesty, uśmiechając się sam do siebie w odpowiedzi na jej pytanie. Bo to była prawda. Ona miała w tęczówkach ten blask wyższości, niepojętej dla większości.
- Gdybyś tylko mogła popatrzeć na siebie moimi oczami, Mała - rozmyślałem czasem - wiedziałabyś kim jesteś.
Jestem pewny, że mogły ją naprawdę zrozumieć tylko te osoby, które dobrze ją poznały. Które dały szanse i sobie i jej. Była zawsze źródłem ciepła, którym emitowała na zewnątrz. Nie wiem czy poznałem kiedykolwiek dziewczynę, która miała w sobie tyle miłości co ona. Do ludzi, zwierząt, roślin. Mógłbym patrzeć godzinami, jak tarza się w trawie z psami, zapominając o wszystkich problemach. Wbrew pozorom to była dziewczyna, którą można było nazwać "kumpelą". Nie bardzo ją interesowało co ma na sobie, czy jak jest umalowana. Nie interesowało ją jak odbierają ją inni, kiedy ona była pewna swojego działania. Można śmiało powiedzieć, że nie interesowało ją to, co interesuje większość współczesnych kobiet. Dlatego cieszyłem się, że ją odnalazłem. A później zgubiłem. Ale w tym samym czasie myślę, że zgubiłem też siebie. Pogubiłem nas całkiem w tej paranoi życia. I mogłem tylko czekać aż ona odnajdzie siebie. Mnie. I nas. 
- Czemu nie mogę być częścią twojego życia? - zapytała kiedy, rozmawialiśmy po raz ostatni.
- Nie możesz być częścią mojego życia, bo jesteś moim życiem, Mała. - pomyślałem, nie udzielając jej żadnej odpowiedzi. Zapadła cisza.
— Aleksandra Steć
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viacalyzezlota calyzezlota
21:35
5204 5623 500
Reality bites
Reposted fromPoranny Poranny viaBlindness Blindness
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl